Wypadki lotnicze – nie zawsze zawodzi technika
Katastrofy lotnicze to dramatyczne wydarzenia, które zawsze wzbudzają emocje i skłaniają do refleksji nad bezpieczeństwem w lotnictwie. Choć często ich przyczyną są czynniki techniczne lub nieprzewidywalne warunki pogodowe, w historii lotnictwa znajdziemy również wypadki spowodowane błędami ludzkimi, wynikającymi z braku profesjonalizmu pilotów czy świadomego naruszania procedur bezpieczeństwa
W takich przypadkach zawodzi nie tylko technologia, ale przede wszystkim ludzki osąd i umiejętność współpracy w kokpicie. W tym artykule przyjrzymy się wypadkom, których tragiczne skutki były efektem nieprzestrzegania podstawowych zasad, analizując, jakie lekcje wyniosła z nich branża lotnicza oraz jak zmieniły one podejście do szkolenia i oceny pilotów.
Lot Aeroflot 593: tragedia wynikająca z błędu pilota i lekceważenia procedur bezpieczeństwa
Jedną z najbardziej poruszających historii jest katastrofa lotu Aeroflot 593 z 1994 roku. Obnażyła on błędy ludzkie, zaniedbania proceduralne i nieodpowiednie korzystanie z technologii, takich jak autopilot.
Tło lotu Aeroflot 593
23 marca 1994 roku Airbus A310 wystartował z Moskwy do Hongkongu. Na pokładzie znajdowało się 75 osób, w tym trzech członków załogi w kokpicie. Kapitan Andriej Danilow i pierwszy oficer Igor Piskariow stanowili podstawową załogę, zaś pilot zmiennik Jarosław Kudrinski pełnił funkcję dodatkową. A310, należący do nowoczesnych samolotów tamtych czasów, był wyposażony w zaawansowany autopilot, który miał wspomagać załogę w trakcie długiego lotu.
Przyczyny tragedii: błąd pilota i niewłaściwe korzystanie z autopilota
Podczas rejsowej fazy lotu Kudrinski postanowił wprowadzić swoje dzieci do kokpitu, co było niezgodne z procedurami bezpieczeństwa lotniczego. W ramach demonstracji pozwolił im zasiąść na fotelu kapitana i przejąć „kontrolę” nad samolotem. Początkowo działania dzieci nie wpłynęły na lot, ponieważ autopilot utrzymywał stabilny tor lotu. Jednakże 15-letni syn Kudrinskiego, Eldar, nacisnął kolumnę sterową z większą siłą, co doprowadziło do częściowego odłączenia autopilota.
Załoga nie zauważyła ostrzeżeń systemowych wskazujących na zmianę stanu autopilota. Gdy samolot zaczął zbaczać z kursu i zmieniać orientację przestrzenną, piloci zorientowali się, że maszyna znajduje się w sytuacji awaryjnej. Próba odzyskania kontroli nad samolotem doprowadziła do przeciągnięcia, a następnie utraty wysokości i rozbicia maszyny w górzystym terenie południowej Rosji.
Analiza techniczna i proceduralna
Airbus A310, choć nowoczesny, wymagał pełnej uwagi załogi przy obsłudze autopilota. Badania po katastrofie wykazały, że załoga nie rozumiała w pełni działania systemu automatycznego sterowania. Częściowe wyłączenie autopilota spowodowało, że niektóre funkcje kontroli lotu zostały przekazane na ręczne sterowanie, co wprowadziło dezorientację w kokpicie. Tego rodzaju awaria samolotu mogła zostać opanowana, gdyby załoga lepiej znała procedury i potrafiła odpowiednio zinterpretować sygnały ostrzegawcze.
Konsekwencje i zmiany w lotnictwie
Po tym wydarzeniu wprowadzono bardziej restrykcyjne zasady dotyczące dostępu do kokpitu w trakcie lotu. Wiele linii lotniczych zrewidowało swoje procedury, a producenci samolotów zaczęli rozwijać bardziej intuicyjne systemy ostrzegawcze. Zdarzenie to stało się również impulsem do lepszego szkolenia załóg w obsłudze systemów automatycznych i zarządzania sytuacjami awaryjnymi.

Samolot Airbus A310-304 linii Aeroflot na lotnisku Charles de Gaulle (CDG / LFPG).
Michel Gilliand (GFDL 1.2
Katastrofa lotu Helios Airways 522
Wydarzyła się 14 sierpnia 2005 roku i jest jednym z najbardziej poruszających incydentów lotniczych. Samolot Boeing 737-300 wystartował z Larnaki (Cypr) z międzylądowaniem w Atenach, ale nigdy nie dotarł do celu. Tragedia uwidoczniła błędy proceduralne i techniczne, które mogą prowadzić do katastrofy.
Przyczyny katastrofy: awaria systemu i błąd pilota
Głównym powodem tragedii była awaria samolotu, wynikająca z nieprawidłowego ustawienia przełącznika systemu kontroli ciśnienia kabiny. Podczas przeglądu przed lotem, przełącznik został omyłkowo pozostawiony w pozycji manualnej, co uniemożliwiło automatyczne utrzymanie ciśnienia w kabinie. W efekcie, tuż po osiągnięciu wysokości przelotowej, załoga i pasażerowie utracili przytomność z powodu hipoksji.
Błąd pilota w procedurach kontrolnych oraz brak natychmiastowej reakcji na sygnalizowane alarmy przyczyniły się do eskalacji sytuacji. Kapitan i pierwszy oficer, nie zdając sobie sprawy z powagi problemu, nie przełączyli systemu na automatyczne utrzymanie ciśnienia.
Rola autopilota
Podczas gdy załoga była nieprzytomna, samolot kontynuował lot na ustawionej wysokości, prowadzony przez autopilota. Przez ponad godzinę Boeing 737 krążył nad Grecją, aż do momentu, gdy zabrakło paliwa. Próba ratunku została podjęta przez przytomnego stewarda, który, korzystając z przenośnego tlenu, próbował przejąć kontrolę nad maszyną. Niestety, jego umiejętności nie były wystarczające, aby uratować lot.

Mapa pokazuje, jak przebiegał lot. Najpierw autopilot sterował samolotem w kierunku lotniska w Atenach. Następnie samolot leciał na południe i leciał pętlami nad Ägais przez około trzy godziny. Następnie samolot leciał ponownie w kierunku lotniska w Atenach, aż rozbił się w pobliżu Grammatiko.
remi, CC BY-SA 3.0
Wnioski i zmiany w przepisach bezpieczeństwa
Po wypadku wprowadzono zmiany w przepisach dotyczących bezpieczeństwa lotniczego. Regulacje dotyczące procedur kontrolnych, szkolenia załóg oraz systemów monitorowania ciśnienia kabinowego zostały zaostrzone. W przypadku Helios Airways, organizacja była już wcześniej krytykowana za naruszenia standardów bezpieczeństwa, a tragedia stała się punktem zwrotnym w poprawie nadzoru nad liniami lotniczymi.
Wypadek Air India Express 812 – przypadek błędu pilota w erze autopilota
Samolot Boeing 737-800, lecący z Dubaju do Mangaluru , rozbił się 22 maja 2010 roku podczas lądowania na tzw. tabletop runway — pasie startowym umieszczonym na szczycie wzgórza, otoczonym stromymi zboczami. W wyniku katastrofy zginęło 158 osób, a tylko ośmiu pasażerów przeżyło

Boeing 737-800, które uległ katastrofie (nr. rej. VT-AXV). Zdjęcie wykonano na lotnisku w Mumbaju w sierpniu 2008 roku.
Sean d'Silva (GFDL 1.2
Błąd pilota jako kluczowy czynnik
W oficjalnym raporcie wskazano, że kapitan samolotu, doświadczony pilot Z. Glušica, popełnił szereg błędów podczas podejścia do lądowania. Według zapisów z rekordera zapisu rozmów (CVR), przez znaczną część lotu kapitan spał, co mogło wpłynąć na jego zdolność do podejmowania decyzji w kluczowym momencie. Przy próbie lądowania samolot znajdował się w nieprawidłowej konfiguracji — zbyt dużej wysokości i prędkości. Mimo ostrzeżeń systemu i sugestii drugiego pilota, kapitan zdecydował się na kontynuację manewru zamiast odejść na drugi krąg (go-around), co zakończyło się tragicznym finałem.
Rola autopilota i zarządzania lotem
Podczas fazy lotu na wysokości przelotowej autopilot zapewniał stabilność, jednak w końcowych minutach kapitan musiał przejąć kontrolę ręczną. W takich sytuacjach kluczowa jest pełna koordynacja załogi i odpowiednie podejmowanie decyzji, co niestety nie miało miejsca. W przypadku lotu 812, autopilot został wyłączony zbyt wcześnie, co utrudniło pilotowi utrzymanie stabilności samolotu.
Awaria samolotu czy warunki lotniskowe?
Samolot był w pełni sprawny technicznie przed lotem, a jedyne odnotowane usterki miały charakter kosmetyczny i nie wpływały na bezpieczeństwo. Problemem była jednak infrastruktura lotniska w Mangaluru . W przypadku tego lotniska pas startowy oferuje ograniczone marginesy błędu — po przekroczeniu końca pasa nie ma miejsca na bezpieczne zatrzymanie. Boeing 737-800 podczas podejścia do lądowania na mokrej pasie startowej, wyjechał z niej i z impetem uderzył w drzewa. Samolot następnie zapalił się i zsunął ze zbocza. Śledztwo wykazało, że załoga podjęła zbyt późną decyzję o przerwaniu lądowania i nie była w stanie opanować samolotu na śliskiej nawierzchni.
Incydent zainicjował szereg zmian w polityce bezpieczeństwa lotniczego. Wprowadzono bardziej rygorystyczne wymagania szkoleniowe dla pilotów lądujących na trudnych lotniskach oraz zrewidowano procedury zarządzania zmęczeniem załogi. Tragedia ta podkreśliła również znaczenie właściwego zarządzania zasobami załogi (CRM), co jest kluczowe dla minimalizowania ryzyka błędów ludzkich.
Tragedia w przestworzach lotu Germanwings 9525
Samolot Airbus A320 linii Germanwings, lecący 24 marca 2015 roku z Barcelony do Düsseldorfu, rozbił się w Alpach Francuskich, zabijając wszystkich 150 osób na pokładzie.

Airbus A320 (D-AIPX) linii Germanwings na podejściu końcowym na lotnisku w Barcelonie.
SEBASTIEN MORTIER, CC BY-SA 2.0
Przyczyny katastrofy: błąd pilota czy świadome działanie?
Po wstępnych badaniach wielu sądziło, że przyczyną wypadku była awaria samolotu. Jednak w toku śledztwa okazało się, że kluczową rolę odegrał drugi pilot, Andreas Lubitz, który celowo obniżył wysokość lotu i doprowadził do zderzenia z ziemią. Po opuszczeniu kokpitu przez kapitana Lubitz zablokował drzwi i zmienił ustawienia autopilota, ustawiając zniżanie na 100 stóp, co uniemożliwiło interwencję kapitana lub załogi. W ostatnich minutach lotu systemy alarmowe ostrzegały o nadchodzącej kolizji, ale samolot nie zmienił kursu.
Po atakach z 11 września 2001 roku wprowadzono wzmocnione drzwi kokpitu, mające chronić przed nieuprawnionym wejściem. W przypadku lotu 9525 te same zabezpieczenia uniemożliwiły kapitanowi powrót na stanowisko, co wzbudziło dyskusję na temat równowagi między ochroną przed terroryzmem a wewnętrznym zagrożeniem.
Wnioski i zmiany w procedurach
Po tragedii wprowadzono nowe zasady, wymagające, aby w kokpicie zawsze przebywały co najmniej dwie osoby. Dodatkowo zintensyfikowano kontrole stanu zdrowia psychicznego pilotów, co miało zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości. Incydent uwidocznił także potrzebę lepszego monitorowania kondycji psychicznej personelu lotniczego i wskazał na luki w systemie oceny ryzyka.
Katastrofa lotu Germanwings 9525 pokazała, że oprócz technicznych zabezpieczeń kluczowy jest także czynnik ludzki i jego stan psychiczny.
Podsumowanie
Katastrofy lotnicze często wynikają z kombinacji błędów ludzkich i technicznych. Analiza tych tragedii pozwala na ciągłe doskonalenie procedur i technologii, co znacznie poprawia bezpieczeństwo lotnicze. Każdy wypadek to lekcja, która przyczynia się do ograniczenia ryzyka podobnych zdarzeń w przyszłości, podnosząc standardy w branży lotniczej.
Zobacz również
14-11-2024
1 listopada 2011 roku w historii polskiego lotnictwa doszło do wydarzenia, które zyskało ogólnoświatowy rozgłos i przyniosło sławę kapitanowi Tadeuszowi Wronie.
17-11-2024
Wypadek samolotu LOT Lisunow Li-2 we wsi Górki Duże, niedaleko miejscowości Tuszyn, który miała miejsce 15 listopada 1951 roku, była pierwszą po wojnie katastrofą samolotu PLL LOT. Jej szczegóły do dziś pozostają nie do końca wyjaśnione.
18-12-2024
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tą kwestią? No dobra, może nie jest to pierwsza rzecz, która przychodzi do głowy, kiedy myślisz o ekscytującym locie, ale jak wysoko latają samoloty ma spore znaczenie, zarówno dla pasażerów, jak i dla całej branży lotniczej.








